Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 8 grudnia 2016

Dziwne drzewo...

Hej, tak mnie dzisiaj natchnęło, kiedyś dawno jeszcze jako 8 letnie dziecko jeździłam z babcią na grzyby. któregoś razu na rozstaju dróg, takim leśnym skrzyżowaniu zobaczyłam drzewo, wryło mi się ono tak w pamięć, że do dziś nie dawało mi ono spokoju, akurat miało owoce, jaskrawe, różowo-pomarańczowe. Dzisiaj grzebałam w internecie i znalazłam jak się ono nazywa... Trzmielina. Tak mi jakoś jej obraz zapadł w pamięć, i już więcej takiego drzewa nie widziałam.




Może i nie jest to temat na tą porę roku, ale zima jakoś mnie skłania do takich przemyśleń dziwnych i nostalgii... Takie dziwne wspomnienia, jakieś takie magiczne, jak ze snu... a okazują się być prawdziwe... Też macie takie magiczne wspomnienia? Jakby ze snu? ... Mam wrażenie, że coraz bardziej dziwaczeję...

1 komentarz:

  1. Rzeczywiście to drzewo piękne - nie dziwne, ze utkwiło Ci w pamieci! pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń