Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 26 stycznia 2017

Wystawa

Hej, byłam ostatnio na wystawie, a raczej nawet miałam przyjemność ją instalować :)
oczywiście wernisaż odbył się u nas w SWA. Wszystko działo się szybko Jan Kanty Pawluśkiewicz, znany w całej Polsce ze swoich utworów muzycznych, przyjechał w środę wieczorem, do Żar. Następnego dnia w czwartek był już u nas w galerii, gdy rozpakowaliśmy obrazy, byłam bardzo zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się, że osoba która tworzy muzykę, będzie też miała taki zmysł plastyczny, spodziewałam się raczej, że nie będzie to nic specjalnego. Nie powinnam w sumie tak pomyśleć, przecież mój tata był uzdolnione i muzycznie i plastycznie a nawet pisał teksty do piosenek...


Myślę, że będzie to dobry przykład o co mi chodzi:)  Na obrazie widać różnokolorowe punkciki na zdjęciu wyglądają nieszczególnie, ale na żywo pod każdym kontem wyglądają inaczej! Dzieje się to, za zasługą Żelu Hinduskiego, który znajduje się w długopisach żelowych. Żel-Art to technika wymyślona przez Pana Jana. Podobno nie ma ona nadal naśladowców, co dziwi go podobno niezmiernie ;) Jest na tyle charakterystyczna, że szczerze mówiąc nie dziwie się temu wcale ... Rozmawialiśmy też podczas wieszania wystawy o różnych swoich spostrzeżeniach, zdziwiło mnie, że Pan Jan stwierdził, że lepiej nie zagłębiać się zbytnio w jego twórczość bo można zostać "zdeprawowanym" oczywiście nie omieszkałam zwrócić na to uwagi, no i dopatrzyłam się kilku niegrzecznych szczegółów:) Ogólnie bardzo miło się rozmawiało i stwierdzam z zaskoczeniem, że Jan Kanty Pawluśkiewicz to bardzo fajny i otwarty człowiek. Niestety byłam też rozczarowana, bo firma sponsorująca dała wejściówki tylko dla swoich pracowników, a z ŻDK-u tylko Dyrektor dostał ;( co uważam za bardzo niegrzeczne posunięcie ze strony Kronopolu... Pan Dyrektor podobno próbował załatwić jakieś wejściówki, ale nic nie wskórał.

A to moje zdjęcia robione przez znajomego fotografa z Gazety Lubuskiej Janczo Todorowa .



Oczywiście zapraszam was do obejrzenia wystawy na żywo. Naprawdę, zdjęcia nie oddają tego co na żywo! Więc jeszcze raz zapraszam :) Od razu wspomnę, że mniej więcej w marcu-kwietniu będzie moja pierwsza indywidualna wystawa :) 


4 komentarze:

  1. Super Doroto, jak przyjadę to podejdę obejrzeć wystawę. Uwielbiam obrazy malowane pod natchnieniem 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) To czekam i może do mnie wpadniesz :)?

      Usuń
  2. Dobrze czasami wybrac sie na taka wystawe, paamitem ze ktoras dawno temu zrboilana mnie ogromne wrazenie ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń