Łączna liczba wyświetleń

piątek, 17 lutego 2017

Mój filmik na You Tube


Mój pierwszy od wielu miesięcy filmik na YT   Bardzo bym chciała się w końcu realizować. Jeszcze długo pewnie wychowanie dzieci, będzie zajmować mi większość czasu, ale mam nadzieję, że w końcu uda mi się trochę malować i publikować filmiki, posty na blogu itp. Jak byście mięli jakieś porady dla mnie też się nie obrażę ;) Pewnie w tym filmiku nie znalazło się 100% moich prac, ale mam je w dosyć dużym rozproszeniu, poza tym zostawię je na inny filmik, bo ten zrobił się dosyć długi ;)

niedziela, 12 lutego 2017

Wspomnienia z wakacji.

Ten mój blog to już totalny Misz-Masz :) 
Kupiłam sobie wczoraj statyw, może znowu zacznę nagrywać filmiki, jak kiedyś? Co wy na to? Zwłaszcza z mojego malowania bym chciała nagrywać. To tak o bieżących sprawach :)

dzisiaj pokarzę wam zdjęcia z tegorocznych wakacji, w tym roku była np. Albania, Czarnogóra, Chorwacja. Bardzo ciekawe kraje, choć Albania bardzo dzika. Byłam w szoku, jedziemy sobie górską drogą... a tu znak ograniczenie 10 km/h dziwimy się o co chodzi? nagle patrzę za okno a tam praktycznie kilka cm od przepaści! a droga bez asfaltu ani barierek, totalna dzicz :) Tylko dla amatorów mocnych WRAŻEŃ :D  Już nie wspomnę, że nawet w Tiranie nie było żadnego centrum handlowego, jedynie osiedlowe sklepiki jak u nas za PRL-u :) Kraj naprawdę nietypowy :) Choć Rumunia pod tym względem była też zaskakująca, np. wóz z koniem, albo baba z krową na autostradzie lub drodze szybkiego ruchu :) he he




 
Rozbraja mnie jak Nina pozuje ;D Zauważcie, że zawsze robi tą samą pozę :D ha ha


 
To Nina męczy Koty Kotoru :) Kotor to fajne miasto w Czarnogórze, słynące z masy dzikich kotów:) łażą po całym mieście i nie boją się nawet takich dzieci jak NINA :) Oprócz kotów są tam piękne mury i obwarowania biegnące po zboczach gór ;)


 
A tu tradycyjna kawka po turecku z tygielka ;)


Jak sobie przypomnę ile ja się nałaziłam i nadźwigałam... :)





 
 A to wspomniana przeze mnie Tirana :)


















i tu też Tirana :) He he Nina dewastuje zieleń :D


Plitwickie Jeziora :)


i tu :)
 
 
 i tu :)


A tu najnowsza kolekcja ;D :)



Tomek zaraz nie wytrzyma ;)



A to Split :)
 
]
Jakiś zamek po drodze, ale nazwy nie pamiętam jakoś ;)






A tu ja stawiam obiad w Splicie :)

















i znowu plitwickie jeziora ;)



 
A tu Jasiu stawia ;) w Tiranie :)

 
Piszcie komentujcie;) no i może mówcie co chcielibyście jeszcze ciekawego przeczytać ;)

piątek, 10 lutego 2017

Zdjęcia

Hej,
W zasadzie fotografem to ja nie jestem, ale z racji, że bywałam tu i tam, to trochę zdjęć mi się nazbierało, tak stwierdziłam, że może je dodam. W moich planach były to po prostu zdjęcia do moich obrazów, więc nie są jakieś pewnie szczególnie super.

Rumuńskie Karpaty,

W planach miałam zrobić post o mojej podróży do Rumunii, o tym, że byłam w zamku Drakuli... no ale do dziś nie dostałam zdjęć... Już nie wspomnę o Rzymie z 2011 roku bo tych zdjęć też nie mam :(

 
To Nina w Salonikach:)





A tu zdjęcia Grecji, pogoda była już taka pochmurna, bo zbliżała się jesień. :)


A to już Polska :)
Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła dodać coś więcej :)

wtorek, 7 lutego 2017

Ach te kobiety...

Hej, dzisiaj może trochę zboczę z obranego kursu, ale stwierdziłam, że czasami mogę napisać o jakichś moich przemyśleniach.
Przeczytałam ostatnio kilka książek, bardzo ciekawych swoją drogą :)
Pierwszą poleciła mi znajoma "I żyli długo i szczęśliwie" Jest to książka o związkach.
Jest to chyba jedyna publikacja, która faktycznie daje jakieś konkretne rady... Więc bardzo pozytywnie ją odebrałam. Napisana jest językiem prostym, autor mówi niby o rzeczach, które wiedziałam, ale z jakiś dziwnych powodów były u mnie w związku nie do zrealizowania... Na końcu książki są kwestionariusze do wypełnienia, coś w rodzaju takiej pomocy aby ustalić przejrzyste zasady. Jak najbardziej polecam.
Kolejną książką którą właśnie czytam, to "O kobiecie" i "O mężczyźnie" oraz "Wszystko da się naprawić"  Jak na razie są fajne i dosyć trafione. Zwłaszcza pewien fragment z książki "O kobiecie" mówiący o tym jak kobiety wzajemnie robią sobie krzywdę. Mowa o tym, że kobiety ładne często jako nastolatki słyszą od koleżanek, że są brzydkie i nie atrakcyjne, w domu też nikt im tego nie mówi, bo rodzice nie chcą wychować próżnej kobiety, potem jest jeszcze jeden mechanizm, mężczyźni boją się pięknych kobiet, z obawy przed odrzuceniem. Skróciłam oczywiście ten motyw, ale nie chciałam żywcem cytować. Otóż ja jako nastolatka miałam podobnie, byłam 100% przekonana, że muszę być jakimś potworem, skoro koleżanki potrafiły mi zrobić jazdę o mój wygląd, np. jeden przykład podam. Miałam koleżankę, którą znałam od przedszkola, pewnego razu przed lekcją wyjęła moje zdjęcia, które zrobiła jak byłyśmy na wagarach, i pokazywała wszystkim z klasy, komentując, że nie zna tak brzydkiej osoby jak ja... naprawdę wiele lat minęło zanim siebie zaakceptowałam. Dochodzi jeszcze to, że faceci zawsze omijali mnie szerokim łukiem  dlatego obie myślałam, że muszę być wyjątkowo nie atrakcyjna, skoro np. koleżanki z nadwagą miały adoratorów a ja nigdy... Ciekawa jestem czy wy też macie takie sytuacje, czy to tylko ja byłam wyjątkowo pechowa, bo takie sytuacje miałam na okrągło... A najlepsze jest to, kiedy poszłam już na studiach startować w wyborach miss studentek, (oczywiście nie wygrałam) ale potem już na imprezie po wyborach zaczepiłam jednego gościa z Jury, no i pytam czemu właściwie nic nie zajęłam, a on mi mówi, że dlatego, że po mnie widać od razu brak pewności siebie... że urodą nawet byłam ładniejsza od wice miss, ale ten brak pewności siebie przeważył... Co wy o tym myślicie?Dlaczego dziewczyny robią sobie takie świństwo? A potem jak zostają matkami tak samo siebie wzajemnie błotem obrzucają...
tu jedno zdjęcie z Miss ja mam nr 51 
 
Zaraz jeszcze dodam zdjęcia tych książek, które czytam :)
 
 
 
Dzisiaj jeszcze planuje pomalować więc może jutro dodam :) Co myślicie o takim pisaniu na blogu jak dzisiaj? Podoba wam się czy raczej nie?  Pozdrawiam.